Czego szukasz?

Zakażenia dróg oddechowych
Wróć
Wróć
test text

Znajdź laboratorium

Wywiad z Martą – od 2010 roku mieszkającą w Wielkiej Brytanii

Utworzone przez Aleksandra Świgut
Wywiad z Martą – od 2010 roku mieszkającą w Wielkiej Brytanii Czytanie zajmuje ok. 8 min
Czytanie zajmuje ok. 8 min
Spis treści:

Wywiad z Panią Martą (29 lat) – od 2012 roku związaną z Manchesterem. Specjalnie dla naszych Czytelników opowiada, o jakich obostrzeniach powinni pamiętać turyści, którzy planują odwiedzić Manchester w tegoroczne wakacje.

Pani Marto, w którym momencie epidemii zorientowała się Pani, że zaczyna robić się poważnie? Jak zmieniały się komunikaty dotyczące COVID-19 przedstawiane w mediach? W Polsce niektórym osobom trudno było dostosować się do nowej rzeczywistości. Czy mieszkańcy Manchesteru przestrzegali obowiązujących nakazów?

Myślę, że wraz ze wzrostem zakażeń SARS-CoV-2 we Włoszech i we Francji większość osób spodziewała się, prędzej czy później, podobnej sytuacji w Wielkiej Brytanii. Dodatkowo był to okres, kiedy wiele osób podróżowało np. na narty, a studenci wracali po przerwie świątecznej z różnych zakątków UK i świata. Na początku roku komunikaty były dosyć ogólne i ostrożne. Wielka Brytania początkowo chciała, wzorem Szwecji, oprzeć strategię walki z koronawirusem na tzw. odporności stadnej. Z czasem jednak, głównie pod naciskiem międzynarodowej krytyki oraz na skutek rosnącej liczby zachorowań, zmieniono podejście. Czy była to słuszna decyzja? Nie nam jest to oceniać, lepiej zostawić takie opinie profesjonalistom i epidemiologom.

Jeśli chodzi o przestrzeganie nakazów, znaczna większość mieszkańców bardzo poważnie do nich podchodziła. Brak odwiedzin najbliższych w takie dni jak Dzień Mamy czy Wielkanoc, które przypadły w okresie największej liczby zachorowań (marzec i kwiecień), był dla nas wszystkich ciężki i smutny. Nie znam nikogo, kto by zasad nie przestrzegał. Oczywiście, na pewno zdarzały się jakieś wyjątki, tak jak wszędzie, jednak w większości ludzie żyli zgodnie z zasadą: „chroń i dbaj o siebie i o innych”. Nawet premier Wielkiej Brytanii pół żartem powiedział, że najpiękniejszy prezent, jaki możemy dać mamie w tym roku, to nie odwiedzać jej, aby przypadkiem jej nie zakazić.

Co stanowiło według Pani największe zagrożenie dla mieszkańców miasta – nieprzestrzeganie nakazów przez mieszkańców, przeciążone szpitale, utrudniony dostęp do testów diagnostycznych?

Prawdę mówiąc, żadne z powyższych. Wraz z mężem bardzo szybko zaczęliśmy pracować zdalnie z domu, zakupy spożywcze robimy od lat online z dostawą do domu, więc mieliśmy minimalną styczność z innymi osobami. Nawet na spacerach większość osób z własnej woli nosiła maseczki, zachowywała 2 metry odstępu od innych i prawie zawsze pamiętała o odrobinie uśmiechu, co niewątpliwie wprawia w lepszy humor. Nigdy nie doszło do przepełnienia szpitali, a tymczasowe szpitale zostały zorganizowane w wielu miejscach, np. w Manchesterze była to ogromna hala konferencyjna. Z tego, co wiem, na szczęście nie było potrzeby, aby przenieść tam pacjentów. Początkowo zrobienie testów było bardzo trudne ze względu na ograniczony dostęp do nich na świecie, co jest w pełni zrozumiałe w przypadku nowego wirusa. Z czasem dostępność testów została rozszerzona o tzw. key workers, czyli osoby, których praca ma wyjątkowe znaczenie – pielęgniarki, lekarzy, ale również np. pracowników sklepów spożywczych.

Mieszka Pani w Manchesterze, który znany jest przede wszystkim z dwóch klubów piłkarskich – Manchester City oraz Manchester United. Jest to drugie co do wielkości miasto w Wielkiej Brytanii chętnie odwiedzane przez turystów. Jak obecnie wygląda lokalna turystyka? W Polsce, mimo że nadal obowiązuje część obostrzeń, życie w weekend wygląda jak przed pandemią. Centra dużych miast są zatłoczone, a w popularnych w ostatnim czasie beach barach ciężko znaleźć wolny leżak. Czy w Manchesterze życie wróciło do „normalności”, czy na ulicach nadal są pustki?

Znaczna część turystyki w Manchesterze wiąże się z meczami, które oczywiście obecnie odbywają się bez publiki. Hotele, bary i restauracje zostały otwarte dopiero 4 lipca i nadal obowiązują w nich obostrzenia. Jeśli chodzi o gastronomię, w większości miejsc potrzebna jest wcześniejsza rezerwacja, trzeba też zostawić swoje dane kontaktowe na wypadek, gdyby u któregoś z gości zdiagnozowano COVID-19. W restauracjach można spotykać się tylko w grupach do sześciu osób. Liczba stolików jest zmniejszona, aby pozwolić gościom na zachowanie dystansu, natomiast w tradycyjnych pubach zamówienia, zamiast przy barze, można składać tylko u kelnerki, która przychodzi do stolika. Bardziej nowoczesne miejsca zaczęły wprowadzać aplikacje, przez które można zarówno złożyć zamówienie, jak i zapłacić za jedzenie lub drinki. W większości miejsc gotówka nie jest przyjmowana, jednak myślę, że i tak większość osób już dawno odeszła od jej używania. Jeśli chodzi o pobyt w hotelach, kiedy wyjechałam na weekend, śniadanie zostało dostarczone do pokoju, a hotelowa restauracja i bar były zamknięte. Szklanki czy kubki w hotelach zostały zastąpione jednorazowymi, papierowymi kubeczkami.

O jakich obostrzeniach powinny wiedzieć osoby planujące wycieczkę turystyczną do Manchesteru? Jakie środki służące zachowaniu społecznego dystansu są obecnie stosowane? Czy czuje się Pani bezpiecznie, wychodząc do sklepu? Czy w miejscach publicznych należy nosić maseczki ochronne i dezynfekować ręce, np. przed wejściem do sklepów?

O niektórych zmianach już wspomniałam. Obecnie wymagane jest zachowanie minimum 1 metra dystansu od innych, dezynfekcja rąk jest wskazana przy wejściu do sklepów, restauracji, barów, muzeów. Przed wizytą w takich miejscach, jak restauracja czy muzeum, należy wcześniej umówić się na konkretną godzinę. Kiedy odwiedzamy restaurację lub bar, przy wejściu pracownik lokalu wyjaśni, w jaki sposób obecnie funkcjonują, zaproponuje dezynfekcję rąk, weźmie od nas dane kontaktowe i prawdopodobnie zmierzy temperaturę. Następnie zaprowadzi nas do stolika. Wszelkie zamówienia robione są przy stoliku, więc pod żadnym pozorem nie podchodzimy do baru. Maseczki są obowiązkowe w transporcie publicznym oraz w sklepach. Bilet na pociąg musi być wykupiony z wyprzedzeniem na konkretną godzinę. Warto przygotować się na płatność głównie kartą. Obecnie turyści z większości krajów europejskich, w tym z Polski, nie muszą poddawać się kwarantannie, jednak warto monitorować tę informację na bieżąco.

Obecnie w Polsce część osób, które od marca pracowały zdalnie z domu, powróciła już do biur. Jak zmienił się Pani tryb pracy w trakcie epidemii? Czy home office był koniecznością czy przyzwoleniem?

W przypadku firm, gdzie było to możliwe, wszyscy pracownicy pracują zdalnie od połowy marca. Ja, jako pracownik naukowy w branży farmaceutycznej, wróciłam już częściowo do pracy, jednak mój mąż oraz wszyscy nasi znajomi pracują nadal z domu. Na obecną chwilę większość firm nie planuje powrotu pracowników do biur do września, a może nawet do końca roku. Myślę, że dużo firm zauważyło, że pracownicy naprawdę są bardzo produktywni, gdy pracują z domu, więc nie spieszą się z powrotem do biur, zwłaszcza jeśli pracownicy są zadowoleni. Wiele osób w UK zostało wysłanych na tzw. furlough, czyli płatny urlop, podczas którego 80% pensji jest wypłacane przez rząd, a pozostałe 20% przez pracodawcę. Obecnie coraz więcej osób wraca z furlough do pracy.

Czy w Manchesterze wykonywane są testy w kierunku infekcji SARS-CoV-2 przed powrotem pracowników do biur?

Nie ma obowiązku wykonywania testów przed powrotem do pracy, jednak pewne profesje mają regularne badania, np. pracownicy medyczni czy nauczyciele.

Jak należy postępować w przypadku zauważenia u siebie niepokojących objawów choroby? Czy łatwo jest uzyskać pomoc lekarską w Manchesterze? Jak ocenia Pani dostęp do badań w kierunku COVID-19?

Pomoc lekarska jest łatwo i szybko dostępna, wystarczy jeden telefon do lekarza rodzinnego, a w ciągu najpóźniej paru godzin skontaktuje się z nami lekarz, aby przeprowadzić wywiad i ocenić sytuację. Jeśli chodzi o badanie w kierunku COVID-19, każda osoba, bez względu na to, czy ma objawy czy nie, może skorzystać albo z jednego z bezpłatnych punktów testowania, albo zamówić bezpłatny test do samodzielnego wykonania w domu. Wizyty mogą odbyć się jeszcze tego samego dnia. Jeśli chodzi o badania serologiczne, obecnie dostępne są tylko dla pracowników medycznych oraz dla pacjentów, jednak w najbliższych tygodniach ma to ulec zmianie. Badania przeciwciał anty-SARS-CoV-2 mają być wkrótce dostępne dla wszystkich osób.

Dziękuję.

Rozmawiała: Aleksandra Świgut